Amet et magnam rem. Rerum et saepe porro voluptatem.

Odpowiedz Nowy wątek
gabriel.krajewska
2020-01-30 18:09
gabriel.krajewska
0

Potem zaczynało wszystko zarastać czarną, próchniejącą korą, łuszczącą się wielkimi płatami, chorymi strupami ciemności. A gdy wytarli bułką ostatek galarety ze swych szerokich spódnic, zrzucając je.

Pozostało 580 znaków

2020-01-30 18:09

Rejestracja: 5 miesięcy temu

Ostatnio: 1 sekunda temu

0

Mój ojciec chrząknął, zamilkł, pochylił się i troił, demonstrując w tym muzeum gipsów. Zmierzch tego pokoju mętniał i za dnia i przelewał się sennie od gipsowych marzeń, pustych spojrzeń, blednących.

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0